Już od samego rana
Biega nasza Ania ukochana
Biedulka dużo roboty ma
I nie jest to żadna ściema
Bo jest bardzo zapracowana
Właśnie od samego rana
Najpierw musi uchwały
przygotować
Nadać numerki i je pokserować
Potem terminale dobrze
posumować
Żeby żadnej pomyłki nie
żałować
Robi przelewy, raporty gubi
Przez to ją pewna kasjerka
nie lubi
A tu proszę państwa –
kwartalne sprawozdania
Trzeba zrobić i już – Ania
nie ma nic do gadania
Z uśmiechem na twarzy siada
do biurka
Choć rośnie obok niej
dokumentów górka
Nie da po sobie poznać
niezadowolenia
Na swoje zdrowie nie ma
baczenia
Bo nasza Ania zdrowie ma liche
Jak pójdzie na zwolnienie,
mamy kiche
Bo jej roboty jest caaaaaała
masa
Nie dla przeciętnego urzędasa
Ile ona na swych barkach musi
dźwigać
A od żadnej pracy nie chce
się migać
Taki to nasz promyczek
kochany
Zawsze uśmiechnięty, choć
zapracowany
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz